RWE zainwestuje w Polsce 70 mln euro w farmy wiatrowe [WIDEO] Niemiecki koncern energetyczny RWE zamierza tylko w tym roku wydać 70 mln euro na inwestycje w polskie farmy wiatrowe.
Dzięki temu moc zainstalowana w farmach wiatrowych zwiększy się do 240 MW. Spółka czeka na wejście w życie ustawy o odnawialnych źródłach energii, by zbudować ekologiczne elektrownie o mocy 500 MW. Ustawa o OZE została podpisana przez prezydenta Bronisław Komorowskiego 11 marca i wejdzie w życie po 30 dniach od publikacji w Dzienniku Ustaw, czyli 3 maja br. - Biorąc pod uwagę bardzo zaawansowane prace nad ustawą o odnawialnych źródłach energii, w styczniu podjęliśmy decyzję o tym, by rozpocząć budowę parku wiatrowego w Opalenicy w województwie wielkopolskim, który składa się z siedmiu turbin o mocy 2,4 MW każda.
Łączna moc farmy to 17 MW - mówi agencji informacyjnej Newseria Robert Macias, członek zarządu RWE Renewables. Spółka planuje uruchomić park wiatrowy jeszcze w tym roku. Także w tym roku RWE zdecydowało, że rozbuduje istniejący park w Nowym Stawie. YouTube. Dropbox, Google Drive, OneDrive i inni - usługi chmurowe 2014 i sposób na własną chmurę - Softonet.pl. Jedną z podstawowych zalet połączenia komputerów w sieć jest możliwość przechowywania danych nie tylko w obrębie pojedynczej jednostki, ale również na dostępnych pamięciach masowych fizycznie oddalonych do danego komputera.
Idea znana od kilkudziesięciu lat, zaadoptowana do globalnej sieci zyskała nowe miano - przetwarzanie danych w chmurze. Przyjrzeliśmy się najpopularniejszym dyskom online dla użytkowników indywidualnych. Możliwość przechowywania danych użytkownika poza bezpośrednio przez niego używaną stacją roboczą dostępna jest od czasów, kiedy po raz pierwszy udało się połączyć kilka komputerów w sieć. Dzięki nawiązaniu połączenia możliwe stało się udostępnianie zasobów - również przestrzeni dyskowej. Czym jest przechowywanie danych w chmurze? Idea umieszczenia danych w obiekcie pozostającym poza lokalnym środowiskiem komputerowym, a nawet poza lokalną siecią, czyli - w dzisiejszym pojęciu - "gdzieś w internecie" nie jest pomysłem nowym.
Dysk online dziś Nasze zestawienie. Co to jest i jak działa kod QR. Do tego, że kasjerka w sklepie nie wbija na kasie ceny dla każdego produktu, tylko przesuwa go nad specjalnym czytnikiem, zdążyliśmy się już przyzwyczaić.
Ale oprócz zwykłych kodów kreskowych, coraz częściej spotykamy inne - kwadratowe, z charakterystyczną plątaniną czarnych i białych pól. Wykorzystywane są one na billboardach, banerach internetowych, a coraz chętniej także w prasie, na wizytówkach i etykietach różnych produktów. Czym są tak zwane kody QR, jak można je odczytać i w jaki sposób wygenerować? Mamy dla was informacyjną pigułkę. Czym są kody QR Kod QR (Quick Response - szybka odpowiedź), podobnie jak zwykły kod kreskowy, służy do kodowania znaków w taki sposób, aby mogły być błyskawicznie odczytane przez specjalne czytniki. Pierwotnie wymyślono je do celów przemysłowych i transportowych (oznaczone nimi przesyłki mogą być błyskawicznie rozpoznawane i kierowane w odpowiednie miejsce fabryki czy sortowni).
Jak zbudowane są kody QR (Kliknij w grafikę, aby ją powiększyć) ePlatforma - sposób tworzenia szkoleń, który pokochasz! - Cyfrowy nauczyciel.pl. Wszystko o udostępnianiu i publikowaniu dokumentów Google - Cyfrowy nauczyciel.pl. NComputing, terminale sieciowe, szkolna pracownia komputerowa, porady. Nauka poprzez gry i aplikacje mobilne. Kilka dni temu zostałem poproszony przez portal TVN24 Biznes i Świat o komentarz w sprawie wykorzystania gier i aplikacji mobilnych w edukacji.
Artykuł można przeczytać tutaj, moje odpowiedzi były bardziej obszerne, więc postanowiłem je opublikować na blogu. Jakie są plusy i minusy wprowadzania nowych technologii do nauczania? Nowe technologie są tylko narzędziem i jak każde narzędzie mogą być wykorzystywane dobrze lub źle. Nożem można przygotować pyszną sałatkę lub wykorzystać go do niecnych celów. Spitzer Manfred w książce Cyfrowa demencja pokazuje wiele zagrożeń wynikających z wykorzystania nowych technologii przez młodych ludzi, z wieloma argumentami trudno się nie zgodzić, rzeczywistość jest jednak taka, że dzieci korzystają i będą korzystać z tabletów i smartfonów. W pełni zgadzam się z Panem Lechosławem Hojnackim, który w M-learning, czyli (r)ewolucja w nauczaniu napisał: Czy Pańskim zdaniem nauka poprzez aplikacje mobilne i gry jest bardziej efektywna niż tradycyjna?