Zdrada w Tropikach - bloog.pl. Maszeruję pod górę ulicą w Cuzco.
W jednej ręce torba podręczna, w drugiej torba z jedzeniem (przede mną dwadzieścia dwie godziny jazdy autobusem – przystanków nie przewidziano), na plecach plecak, który prawie spełnia normy bagażu podręcznego. Jak wiadomo, prawie czyni różnicę. Wszystko razem waży dobre kilkanaście kilogramów, a ja czuję się jak trekkingowy muł. A miało być „na lekko”. Może i ładnie to wygląda na zdjęciu, ale nie chcecie podróżować z takim bagażem. Wysyłamy telefon dookoła świata. Co zrobić z telefonem, kiedy kończy Ci się umowa?
– Wziąć nowy, lepszy. A ten stary… dać bratu? Hotel Deals and Vacation Homes. Rejsy to nasza pasja!